Różne dyskusje przewijają się w Internecie. Sebastian Sokołowski, na blogu „Okiem na Horror” stwierdził, że zdrowo ostatnio grozą obrodziło – w kontekście pytania o renesans gatunku. Z kolei portal Katedra.pl, we wpisie podsumowującym zapowiedzi na rok 2017 zasugerował, że horror jest w odwrocie. Tak skrajne opinie sprawiają, że budzą się dyskusje – i dobrze. I wynika z nich jasno, że jaka by sytuacja grozy nie była, na pewno mało osób ją czyta. Sama groza zaś nie ma – jak to się mówi – „dobrego PR-u” – nie kojarzy się zbyt dobrze. Specjalnie więc dla sarkających na ten gatunek i niezdecydowanych, postanowiłem napisać parę zdań o tym, dlaczego grozy (i nie tylko) czytać nie warto. Ku przestrodze.

1.Czytając grozę będziesz mógł konfrontować się ze światem. 

Jak wiemy, nie warto być samodzielnym i nie warto radzić sobie w kryzysowych sytuacjach. Od tego są inni. Czytanie grozy działa na nasz mózg podobnie jak koszmary senne – niejako „ćwiczy” nas w radzeniu sobie ze stresem. Na sucho, bezpiecznie. Jeśli jesteś osobą, dla której ambicją jest praca do końca życia jako podwładny, zamiatacz podłóg, albo członek obsługi – praca bezpieczna, gdzie inni powiedzą ci, co robić, a ty nie będziesz musiał podejmować inicjatywy – nie czytaj grozy. Nie próbuj zmierzyć się z lękiem. To nie dla ciebie. 

  1. Kiedy czytasz nie masz czasu na nic innego. 

A tutaj facebook do ogarnięcia. Newsy do przeczytania. Być może nawet ktoś w Internecie nie ma racji i trzeba mu to uświadomić. Po co marnować czas na czytanie – czynność, której nie możesz wykonywać w tym samym czasie, co inną? Zbyt dużo się dzieje! Nie czytaj – jeszcze ominie cię jakaś gównoburza!

  1. Czytanie grozy przyczynia się do tego, że możesz wmieszać się w nie swoje sprawy. 

Kiedy nie czytasz, to mniej wiesz, mniej widzisz i mniej rozumiesz. Kiedy czytasz książkę grozy, możesz dać się uczulić na ludzki ból i cierpienie. Jeśli do tej pory kłótnie sąsiadów i płacz ich dziecka nie zajmowały cię zbytnio, to teraz możesz zacząć zadawać sobie niepotrzebne pytania. Empatia? I na co ci to? Nie masz własnych zmartwień? Nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy! I pamiętaj – nie wychodź przed szereg!

  1. Będziesz miał mniej pieniędzy. 

A jeśli ci się spodoba? Polscy pisarze grozy są zwykle dosyć dobrzy w tym, co robią. Kojarzysz Orbitowskiego? Miłoszewskiego? Zielińską? Oni mają swój warsztat i umiejętnie budują nastrój w swoich książkach, a nauczyli się tego pisząc grozę. Wiesz, ile jeszcze polskich autorów grozy potrafi tak czarować słowami? Jeśli zaczniesz czytać, istnieje spore prawdopodobieństwo, że nie przestaniesz i objętość twojego portfela zacznie maleć. Przemyśl to – na pewno tego chcesz? 

  1. Od czytania psują się oczy. 

A także kręgosłup, zęby, a nawet może być i tak, że wątroba. Może jednak wolisz zostać na tej kanapie, przed telewizorem z tanim browarem w ręku? 

  1. Czytanie grozy może sprawić, że zaczniesz myśleć.

Ale ty przecież myślisz i bez czytania – powiesz. Racja. Ale groza ma to do siebie, że stajesz się bardziej świadom świata, zagrożeń, ale też i wagi dobrych uczuć. Być może nawet docenisz to, gdzie i jak żyjesz. Czy nie łatwiej po prostu żyć w przeświadczeniu, że jest jak jest i nic się nie da zrobić? Jak zaczniesz czytać, możesz dojść do zgoła innych wniosków, a to już prowokuje do działania. Działanie wymaga wysiłku. To droga w jedną stronę. 

7. Czytanie pozwoli ci odróżnić ironię od dosłowności. Lub też fikcję od rzeczywistości.

Pamiętaj jednak, że to groźna umiejętność. Zwykle sprawia, że czytający odkrywa, że świat w którym żył do tej pory, wcale nie musi być prawdziwy. 

O Autorze

Michał Stonawski (ur. 1991 r. w Krakowie) - Redaktor naczelny lubiegroze.pl. Autor beletrystyki, publicysta, krytyk literacki. Debiutował w 2010 roku opowiadaniem "Wyrok" w antologii "Horyzonty Wyobraźni 2010". Od tego czasu opublikował ponad trzydzieści opowiadań tak elektronicznie, jak i na papierze (ostatnio: "Cisza" w "Nowej Fantastyce"). Aktywny członek fandomu fantastyki, organizator i koordynator eventów literackich, w latach 2014-2016 współorganizator Nagrody Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego. Na 2017 rok planowana jest premiera książki "Mapa Cieni: Kraków", której jest pomysłodawcą, redaktorem i współautorem. Ostatnio próbuje swoich sił jako Game Developer - wiceprezes Alrauna Studio. Kontakt: mstonawski@gmail.com

Podobne Posty